Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 5 .::Wyjazd::.
Tup, tup, tup. Buty Jane wydawały głośne odgłosy – specjalnie hałasowała – była rozwścieczona i zbulwersowana równocześnie. Szybko przebierała nogami w korytarzach, aż w końcu przeszli przez lobby i ich oczom ukazał się Aro. Zdziwiony patrzył chwilę, a gdy zatrzymali się przed nim wydawał się być lekko zawiedziony. Jego diaboliczne spojrzenie
...
czytaj więcej lub
Głosuj (1)
w-ciemnosciach 15/05/2010 16:00:37 [
komentarzy 5]
Komentuj
Rozdział 4 .::Strach pożywieniem śmierci::.
Zaspana ruszyła powoli chodnikami szarego, brudnego i ruchliwego miasta. Szurała nogami po zimnym z braku słońca chodniku. Między innymi dlatego koty nie wygrzewały się właśnie na żadnym z nich. Galeria handlowa ukazała się jej oczom i zrezygnowana ruszyła w końcu w tamtą stronę.
Byłą sobota i w centrum było mnóstwo ludzi. Możnaby powiedzieć,...
czytaj więcej
w-ciemnosciach 3/04/2010 18:32:28 [
komentarzy 4]
Komentuj
Rozdział 3 .::Volturi::.
Rozwścieczony Kajusz chodził po sali tam i spowrotem.
- Dać uciec takiemu słabeuszowi? - krzyczał - Co z was za wampiry, które nie potrafią go wyśledzić!!! A ty?! - wskazał na Demetriego - Ty uważasz się za łowcę?!!!
Z pewnością gdyby w jego żyłach płynęła krew zrobiłby się buraczkowy ze złości...
- Spokojnie, drogi bracie - uciszał go Aro -...
czytaj więcej
w-ciemnosciach 30/03/2010 17:03:53 [
komentarzy 4]
Komentuj
Rozdział 2 .::Medalion::.
Patrzył na nią dziko i niezdecydowanie. Widocznie się wahał, więc nieruchomi patrzyli na siebie i wyczekiwali ruchu drugiego. W końcu - załamany - skrył twarz w brudnych rękach i w końcu z miną wyrażającą rozpacz spojrzał na nią, bo wiedział już, jak postąpi.
- To jest bardzo ważne - odezwał się do Lynn niskim głosem - ścigają mnie, ale nie...
czytaj więcej
w-ciemnosciach 28/03/2010 18:23:12 [
komentarzy 1]
Komentuj
Rozdział 1 .::Matka::.
Przeciągnęła się mocno i potarła twarz rękami po nieprzespanej nocy. Wrzuciła zeszyty do plecaka i po godzinie spędzonej nad miską płatków zbożowych dała za wygraną i zostawiła je niedojedzone na blacie. Świeciło słońce i wiał ciepły wiatr, a ona niestety musiała iść do szkoły. Plecak coraz bardziej ciążył jej na plecach, więc zawróciła i...
czytaj więcej
w-ciemnosciach 28/03/2010 18:05:27 [
komentarzy 0]
Komentuj
Witajcie! :)
Jak się już dociekliwi pewnie doczytali, do grona volturi zamierzam wpleść losy wymyślonej przeze mnie bohaterki. Proszę o szczere komentarze, a postaram się poprawiać wszystkie błędy :) zapraszam do czytania! ^^
w-ciemnosciach 27/03/2010 18:05:18 [
komentarzy 0]
Komentuj